Kupiłem 1000 sadzonek róży dzikiej - rosa rugosa. Sadzonki 2 letnie , zadołowałem i pobieram po 50 sztuk i sadzę na polu przy domu. Juz 100 sztuk w ziemi. Trwało to 2 godziny.
Przypuszczam że chcesz zgarnąć wszystkie nagrody... (200 tabletów Samsung, 200 voucherów i nagrodę główną w postaci wycieczki)... wykupiłeś wszystkie róże nie dając konkurentom szans na zdobycie nagród :))))) A dodatkowo pewnie wykorzystasz pozyskany surowiec na ambrozję, susz, dżem do pączków i olejek różany... Jakaś taka śpiewana receptura chodzi mi po głowie "Olejek lej przez lejek..." Pozdrawiamy zagłębie różane z zabagnionego placu budowy :)
W rzeczy samej, ale przede wszystkim ambrozja :). I może przyciagnie pszczoły i motyle . Są na wyginieciu . Dzisiaj jest już w ziemi 300 sadzonek. Cius :)
Pamiętam onegdaj jeżdżąc starą drogą z Bolesławca do Zgorzelca (dzisiaj to jeździ się raczej autostradą)gdzieś koło Zebrzydowej były całe hektary pól różanych. Podobno w czasach PRL-u pozyskiwano z nich olejek zapachowy. Masz jakieś konkretne plany wobec takiej ilości posadzonych krzewów?
Podstawowy cel to ogrodzenie pola żywopłotem z dzikiej róży. Najtańsze ogrodzenie i jak będzie duze to dość trudne do pokonania. jeden metr takiego ogrodzenia kosztuje 1,40 zł (jeden złoty i czterdzieści groszy) :). Pozostałe korzyści wymienili juz w komentarzu :ludzie z bagien:. Pozdrawiam
Podstawowy cel to ogrodzenie pola żywopłotem z dzikiej róży. Najtańsze ogrodzenie i jak będzie duze to dość trudne do pokonania. jeden metr takiego ogrodzenia kosztuje 1,40 zł (jeden złoty i czterdzieści groszy) :). Pozostałe korzyści wymienili juz w komentarzu :ludzie z bagien:. Pozdrawiam
Owcoodporne nie są, niestety, ale może sarny jednak nie gustuja w kolcach. Jesli mozna spytać, gdzie sadzonki kupiłes, będę wdzięczna. Musze odgrodzic pastwisko się od sąsiada bałaganiarza, by owiec nie maltretować niepięknym widokiem. Beda te róże od owiec bezpieczne. Pozdrawiam
Sadzonki kupiłem na OLX. Łatwo tam znajdziesz pod hasłem róża pomarszczona , rosa rugosa. Przyjechały z okolic Torunia - chyba Grębocice, ale nie jestem juz teraz pewny. Pozdrawiam :)
Też ją mamy. Turbo tempo wzrostu (chyba, że ktoś je zakopie za pomocą koparki, rozjedzie za pomocą koparki, albo przekopie za pomocą koparki, ale u Ciebie będą chyba bezpieczne), zawsze piękna i na temat.
Przypuszczam że chcesz zgarnąć wszystkie nagrody... (200 tabletów Samsung, 200 voucherów i nagrodę główną w postaci wycieczki)... wykupiłeś wszystkie róże nie dając konkurentom szans na zdobycie nagród :)))))
OdpowiedzUsuńA dodatkowo pewnie wykorzystasz pozyskany surowiec na ambrozję, susz, dżem do pączków i olejek różany... Jakaś taka śpiewana receptura chodzi mi po głowie "Olejek lej przez lejek..."
Pozdrawiamy zagłębie różane z zabagnionego placu budowy :)
W rzeczy samej, ale przede wszystkim ambrozja :). I może przyciagnie pszczoły i motyle . Są na wyginieciu . Dzisiaj jest już w ziemi 300 sadzonek. Cius :)
UsuńPamiętam onegdaj jeżdżąc starą drogą z Bolesławca do Zgorzelca (dzisiaj to jeździ się raczej autostradą)gdzieś koło Zebrzydowej były całe hektary pól różanych. Podobno w czasach PRL-u pozyskiwano z nich olejek zapachowy. Masz jakieś konkretne plany wobec takiej ilości posadzonych krzewów?
OdpowiedzUsuńPodstawowy cel to ogrodzenie pola żywopłotem z dzikiej róży. Najtańsze ogrodzenie i jak będzie duze to dość trudne do pokonania. jeden metr takiego ogrodzenia kosztuje 1,40 zł (jeden złoty i czterdzieści groszy) :). Pozostałe korzyści wymienili juz w komentarzu :ludzie z bagien:. Pozdrawiam
UsuńPodstawowy cel to ogrodzenie pola żywopłotem z dzikiej róży. Najtańsze ogrodzenie i jak będzie duze to dość trudne do pokonania. jeden metr takiego ogrodzenia kosztuje 1,40 zł (jeden złoty i czterdzieści groszy) :). Pozostałe korzyści wymienili juz w komentarzu :ludzie z bagien:. Pozdrawiam
UsuńWspanialy pomysl na zywoplot!
OdpowiedzUsuńCzy sadzonki sa 'sarno-odporne'????
Podobno tak, ich pędy maja kolce :).
OdpowiedzUsuńOwcoodporne nie są, niestety, ale może sarny jednak nie gustuja w kolcach. Jesli mozna spytać, gdzie sadzonki kupiłes, będę wdzięczna. Musze odgrodzic pastwisko się od sąsiada bałaganiarza, by owiec nie maltretować niepięknym widokiem. Beda te róże od owiec bezpieczne. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSadzonki kupiłem na OLX. Łatwo tam znajdziesz pod hasłem róża pomarszczona , rosa rugosa. Przyjechały z okolic Torunia - chyba Grębocice, ale nie jestem juz teraz pewny. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDziękuję serdecznie.
UsuńTeż ją mamy. Turbo tempo wzrostu (chyba, że ktoś je zakopie za pomocą koparki, rozjedzie za pomocą koparki, albo przekopie za pomocą koparki, ale u Ciebie będą chyba bezpieczne), zawsze piękna i na temat.
OdpowiedzUsuńBardzo licze na to turbo bo w środku pola chce posadzic jagody winodajne i nie chce by sarny je niszczyły. A na szpaki okrycie jagód siatką :).
OdpowiedzUsuńA można wpaść poleżeć między szpalerami jak będą kwitnąć? :D
OdpowiedzUsuńTak :), pożyczę Ci dmuchany materac.
Usuń