piątek, 26 maja 2017

Deseczki

Czereśnia. Moje ulubione drewno. Przepiękne. 
Tak wyglądało w maju w lesie. Czekało na chętnego do kupienia od października zeszłego roku. Tak zwana papierówka. Czyli bale drewniane o długości  2,4 metra. Leśniczy mówił że jest tego 6 metrów sześciennych objetościowo i trzeba kupić całość.


Za dwa dni było już w domu na podwórku. I teraz co z tym zrobić ?. Nie może tak leżeć. Szczególnie na słońcu :).


Zatelefonowałem po trak mobilny, czyli taki co to tnie na deski u klienta w domu. Przyjechał i pociął w tempie kubik na godzinę.


I oto kupka desek, obrzynków i trocin .



Deski ułożyłem w cieniu na paletach i tak poleżą do jesieni i do suszarni , albo poleża cały rok i kontrola wilgotności. Bez suszarni było by taniej. Wiec się zobaczy :).





Daszek od deszczu juz gotowy , jeno zostało go pokryć papą i przymocować do sztapli desek co by jesienne wichury go nie porwały. Oczywiście szczyty deseczek zostana pomalowane białą farba , która zwolni deczko ucieczke wilgoci od tej strony.


Kupka obrzynków (około kubika) po podsuszeniu do jesieni  pójdzie do kominka . Podobno czeresnia ładnie pachnie. Druga opcja to użycie ich do wędzenia mięsa. Bo jak wiadomo ryby wędzi sie iglastym.


10 takich woreczków trocin zostanie rozrzucone na polu, chyba , że ktoś sobie weźmie do palenia w piecu.


A może lepiej było kupić juz suszone deski na rynku ?. Nie wiem , ale tak trochę taniej. Tyle, że trzeba poczekać do czasu jak wyschną :).

niedziela, 14 maja 2017

Słoma

Słoma w butach czy słoma w samochodzie (osobowym) to chyba to samo. To znaczy ten sam obciach. Mus to mus. Trzeba było przywieźć od sąsiadą słome do podłożenia pod truskawki bo juz kwitną i niedługo zbiory :).


Wziąłem sie za remont stajni (czy obory). Trzeba zrobić podbitki i troche poremontować i poczyścić ściany oraz założyć nowe fugi. Nowe malutkie okno juz jest. Stajni juz tu nie będzie. Tylko takie pomieszczenie do odpoczynku. Szczególnie latem w upalne dni sie przyda :).


Kiedyś przed wybudowaniem stodoły w stajni było okno. Zarys jego widać na ścianie na  lewo od wejścia .


Stara posadzka juz zdjęta. Podkład pod nową wyrównany. Kilka odcinków podbitek zrobionych (połowa). Jak zastygna to wykonam drugą  cześć .


Kamienie w okolicy żłobu są czarne od lizania  przez zwierzeta . Pewnie konie i krowy.
Jeden kamień testowo wypiaskowałem. Trwało to ponad pół godziny. Warstwa zaschnietej sliny mocno odbija piasek. Pewnie wstepnie te kamienie będą musiały być umyte detergentem lub wyczyszczone szczotką drucianą.




Zastanawiam sie czy kupić tę kupkę bali czeresniowych. Potrzebne mi sa deski czeresniowe na drzwi na parter domu, na okiennice oraz na duzy specjalnie zaprojektowany stół do kuchniojadalniosalonu :).



Ogród w tym roku stanowi pewne utrapienie. Trawa rośnie tak szybko ( i mlecze też) , że nie sposób sobie z nia poradzić. strzyzenie jej co 10 dni to dla mnie dodatkowy duży wysiłek a i paliwo kosztuje.



Dostałem gratis  jednoroczne sadzonki dzikiej róży. Sadziłe , że z nich nic nie bedzie. A tu prosze jak ładnie rosną.


Berberysy zakwitły bardzo obficie. Może jak dobrze dojrzeja owoce bedzie można zrobić słoiczek dżemu berberysowego. Brzmi oryginalnie, nieprawdaż :). Ktoś jadł taki dżem ?



Ciepło juz. Miast pracować chętnie pospał bym sobie w takiej bujnej miekkiej trawie :).