Póki co ładna słoneczna pogoda, temperatura w lekkim plusie. Od stycznia na krzakach kotki, bazie , ptaszki śpiewają. Dwa tygodnie temu widziałem boćka, Wychudzonego , ale był. Pierwsze zimowe kwiatki, jak co roku. A jedna z róż zachowała zielone żywe liście od zeszłej wiosny. Jakaś nowa pora roku. Mistrz Vivaldi żadnej muzyki do takiej pory roku nie napisał :). I ta piękna nowa pora roku ma być niebawem na kilka dni zaburzona jakimś wirem. Mam nadzieję, że ów wir szybko nas zostawi w spokoju, a potem ..... WIOSNA :).
czwartek, 22 lutego 2018
środa, 7 lutego 2018
Zielona ośmiornica
Po drugiej stronie drogi, prawie naprzeciwko domu z piaskowca , znajduje się opuszczone i zrujnowane gospodarstwo. Po domu mieszkalnym i chlewie pozostały resztki murów, a stodoła ma spalony dach. Natomiast studnia na środku obejścia do dziś jest wypełniona wodą. Gospodarstwo było jeszcze po wojnie zamieszkałe. Dzisiaj pozostałości obejścia i działka siedliskowa z łączką pozostają pod silnym wpływem roślinności - która jak zielona ośmiornica oplata je swoimi ramionami w uścisku dopełniającym dzieła zniszczenia zapoczątkowanego zapewne przez ludzi. No , czerwony kur też miał swój udział. Miejsce jest niezwykle urokliwe. Gospodarstwo jest otulone od wschodu i południa niewielkim stokiem, mającym od kilku do kilkunastu metrów , a ono samo jest położone około dwa metry poniżej drogi. Teren jest wilgotny. Ziemia czarna i żyzna. Kilka dni temu w biały dzień widziałem tam dzika a bardzo często pasą się tam sarny, które czasami podchodzą pod dom z piaskowca.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











































