W miniony weekend dom otrzymał nowe schody zaprojektowane przez CzR! Ocynkowana stal i jasne drewno. Projekt współczesny, dom stary ale pasują do siebie doskonale. Dzięki przejrzystej i prostej konstrukcji nie wypełniają tak silnie pomieszczenia jak poprzednie, są dość sztywne.
Jedyny, niewielki mankament to ryzyko dzwona czołem w kanciasty element :)
Pozdrawiam!
środa, 29 lipca 2015
środa, 15 lipca 2015
Raport lipcowy
Spacery spacerami ale warto też wspomnieć o postępach w odbudowie.
Piętro nabiera powoli wyglądu domowego.
Sypialnia i gabinecik już funkcjonują, jest podłoga, wstawione są łóżka, brakuje jeszcze listew przypodłogowych.
Sypialnia dolna została przeniesiona na górę (meble są tymczasowe), stary tynk został skuty (nie mam zdjęcia), potem przyjdzie czas na podłogę.
Z tynku została obskubana fasada południowa domu. Taki mniej więcej będzie docelowo jej wygląd, jak i reszty domu:
Podstawa pod drewniane schody do ogrodu:
Na środku zdjęcia widać chroniony przed sarenkami warzywniak - obecnie z posadzoną borówką amerykańską - w narożniku ukryty jest kompostownik:
CDN
Pozdrawiam!
Piętro nabiera powoli wyglądu domowego.
Sypialnia i gabinecik już funkcjonują, jest podłoga, wstawione są łóżka, brakuje jeszcze listew przypodłogowych.
Sypialnia dolna została przeniesiona na górę (meble są tymczasowe), stary tynk został skuty (nie mam zdjęcia), potem przyjdzie czas na podłogę.
Z tynku została obskubana fasada południowa domu. Taki mniej więcej będzie docelowo jej wygląd, jak i reszty domu:
Podstawa pod drewniane schody do ogrodu:
Na środku zdjęcia widać chroniony przed sarenkami warzywniak - obecnie z posadzoną borówką amerykańską - w narożniku ukryty jest kompostownik:
W tym roku obrodziły nieźle czereśnie. Troszkę zdziczałe ale słodkie i w dużej ilości.
CDN
Pozdrawiam!
niedziela, 12 lipca 2015
Małe zdarzenia
Dzisiaj niedziela. Pogoda ładna . Ciepło. Wzięliśmy psa i poszlismy na spacer by poszukać ukrytych w lesie małych dwóch jeziorek (stawów). Kilka kroków za domem na polu spotkałem małego zielonego owada (świerszczowatego). Dobrze że środki ochrony roślin wszystkiego nie potrafią wytłuc :).
A kilka dni temu przykicał do nas zbłąkany mały królik. Popasł sie trochę i pokicał dalej.
W lesie napotkaliśmy polane z wyciętymi drzewami. Zawsze gdy widzę taki oto jak na fotografi pień okazałego dębu zastanawiam się dlaczego ktoś nie pozwolił by ten cud natury rósł sobie spokojnie jeszcze nastepnych 100 lat.
Minęła niedziela. Jutro zabieram się do układania desek kolejnej podłogi. A więc dobrego poniedziałku :).
Subskrybuj:
Posty (Atom)







