Od prawie 3 miesięcy nie zamieściliśmy żadnych nowych informacji, mimo iż jednocześnie łapczywie podglądamy relacje innych. Ojciec intensywnie remontuje, ja dzielę obowiązki na pracę, dom i remont. Niewielkie problemy zdrowotne skomplikowały mi odrobinę harmonogram.
Postaram się uzupełnić odrobinę braki.
Rozbiórka ścian generuje mnóstwo śmieci. Gruz zostaje wyniesiony przed dom, belki należy pociąć i poukładać pod ścianą. Udają, że są eleganckim drewnem kominkowym ;) Na szczęście chętnie są przyjmowane przez kominek (był jeszcze chłodny maj...). Niestety palone iglaki momentalnie pokrywają szybę sadzą . Swoją drogą płonący kominek jest niesamowitym zjawiskiem ożywiającym dom.
Po zimie (maj!) postanowiliśmy zajrzeć do piwnicy. Do tej pory jej wnętrze zostawialiśmy sobie na później a przecież idzie lato, można zacząć z niej korzystać. Po awarii sprzed roku klepisko już zdążyło wyschnąć, jest przyjemnie chłodno. Zastanawialiśmy się nad wybraniem błota z podłogi i stworzeniem jakiejś posadzki. Pozbierałem weki po poprzednich właścicielach, połamane deski, trochę śmieci, zrobiło się przyjemniej. Uporządkowałem kamienne stopnie zejściowe, rozgrzebałem błoto i odkryłem cegły! Mocno zaschnięta 5cm warstwa gliny dała się w miarę sprawnie usunąć, odsłaniając świetną ceglaną posadzkę!
W przyszłości wstawimy jeszcze okna i wyremontujemy ściany i sklepienie.
Przed sprzątaniem:
Posprzątane:
W ciągu tych ostatnich kilku miesięcy udało się popchnąć do przodu temat łazienki. Jest to dość istotna sprawa, po pierwsze idą upały, po drugie wykończenie łazienki oraz dwóch sypialni spowoduje, że przestanie to być "budowa" a zacznie być "domem". Istotne zwłaszcza dla kobiet, aczkolwiek również dostaczy nam komfortu, ponieważ chyba nadchodzi mentalny i fizyczny kryzys drugiej rocznicy remontu.
Belki zostały zaimpregnowane, sprzęty zamontowane, pozostaje jeszcze podłączyć wodę i wykończyć wnękę okienną oraz szczegóły:
Na piętrze zamontowane już są drzwi, ruszyło kucie tynków oraz montaż instalacji elektrycznej. Instalacja podzielona jest na trzy części: górna, dolna i gospodarcza w stodole.
Stary miernik czeka na przeniesienie do puszki.
Przewody już podłączone.
Dolna puszka.
Instalacja elektryczna w pokojach. Podłoga jest stropem stajni, pod spodem są łuki sklepienia. Tak to wyglada po starannym oczyszczeniu. Teraz keramzyt i podłoga drewniana.
Musieliśmy zasłonić okno, ponieważ pokój ten szczególnie upodobały sobie jaskółki. Jakkolwiek piękne w locie, w spoczynku za bardzo znaczą miejsce swojego pobytu ;)
Widoczne na trzecim zdjęciu elementy drewniane są parapetami. Zostały utworzone z pociętych i klejonych 200 letnich belek sosnowych. Mała retrospektywa :)
...A wszędzie dookoła wybuchło lato!
Piękny, gigantyczny oset. Rośnie błyskawicznie:
W ogrodzie pojawiły się nawet kwiaty. W ziemi pozostały widocznie cebulki niezrażone działaniem koparki.
Nasze drzewka wymagały nawożenia i podlewania, ale chyba udało się je wzmocnić na tyle, żeby dalej rosły już same.
Platan nawet zaczyna się przechwalać charakterystyczną łuszczącą korą.
Krzewy maskujące oczyszczalnię doczekały się plewienia.
To tak z grubsza. Dziękuję, pozdrawiam. Dobranoc! :)
MR.