piątek, 18 grudnia 2015

Tona

Wystawa i po wystawie. 
12 grudnia zakończyła się  wystawa moich szkieł w ratuszu we Lwówku Śląskim. Gdzie i kiedy następna , tego nie wiem. Wystawa ta rozpoczęła roczny okres wystawienniczy upamietniający moje 25 lecie działalności twórczej. 
Na wystawie pokazałem ponad 80 szkieł, około tony szkła.














Pozdrawiam :)

niedziela, 13 grudnia 2015

Stropy w stodole, ogród

Mały update.
Walczyliśmy wczoraj we trzech z wymianą spróchniałych desek na jednym z poziomów stodoły.





A w ogrodzie, krok po kroku małe zmiany:





Pozdrawiam!


piątek, 11 grudnia 2015

Sypialnia północna

Wnętrza też się zmieniają. Pokój północny, pierwotnie podzielony na sypialnię i pomieszczenie gospodarcze, prawdopodobnie dobudowane w 1917r (remont generalny domu - pożar? - oraz inny układ belek stropowych).

Tak było:



A teraz jest tak:




Pozdrawiam!

czwartek, 10 grudnia 2015

Ładne drzwi

Kilka dni temu byłem z wizytą u znajomych. W starym , z poczatku XIX wieku budynku gospodarczym natknąłem sie ładne oryginalne  drzwi , to znaczy drzwi które były zamontowane w momencie budowy owego budynku. 
Tak sobie pomyślałem , że ktoś może szukać wzorów drzwi z tego okresu. No to są !!!






poniedziałek, 16 listopada 2015

Zapraszam

Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna w Lwówku Śląskim
zaprasza na
Otwarcie wystawy szkła artystycznego Czesława Roszkowskiego
Ratusz, Sala Mieszczańska
godz.17.00, w dniu 20.11.2015




Wystawa potrwa do Świąt BN 2015, Zapraszam :)

środa, 4 listopada 2015

Pan Buk


 Na poczatku drogi prowadzącej do mojej doliny, znajduje sie , po lewej stronie, grupa wiekowych drzew. A wśród niej okazały buk. Nie mierzyłem jego średnicy na wysokości 130 cm, jak nakazują badania dendrologiczne  przy szacowaniu wieku drzew, ale pomyślałem sobie ze musi być więcej niż wiekowy :). Teraz jesienią staje się bardziej widoczny. Jest silny i zdrowy i dopiero teraz zaczął tracić liście. Piękny Pan Buk :)










piątek, 25 września 2015

Zmierzchnica


Obudziłem sie i wyjrzałem przez okno. Wrzesień i juz mgły (pierwsze w tym roku, tego lata). W ogrodzie pojawiły sie sarny . Tutaj trochę może lepsza trawa, bez konserwantów i oprysków, ale też przyjaźnie nastawieni do zwierząt ludzie :). 



Po wstawieniu okien w zeszłym roku jedno zostało, nie pasowało do otworu okiennego. Od strony północnej w stodole na jej piętrze brak jest okien. A czasami dobrze podejrzeć co sie dzieje od północy :). A tez dobrze było by doświetlić tę część stodoły by stała się bardziej uzytkowa. Stało się . Okno dobrze pasuje do jednej z kwater w murze pruskim. Wystarczy jeszcze dorobić i zamontować listwy dokoła okienne oraz drewniany okapnik.
Tylko ten mur pruski się rozpada. Wybudowany oszczędnościowo wymaga zmiany wypełnień cegłami na dwunastkę. Ten remont nigdy się nie skończy :(.





Podczas montażu okna w murze pruskim, zobaczyłem na zewnątrz przylepioną do ściany bestie . Zupełnie mi nieznaną. Była duża , na około 8 -9cm. Zastanawiałem się czy zdąże po komórkę. Zdążyłem. Pierwszy raz w życiu widziałem owa bestię. potem doczytałem ze to największy w Polsce i chyba w Europie motyl nocny a wiec ćma . Zmierzchnica trupia główka.



Ciepły wrzesień, wiec nie mogąc znaleźć murarzy (tanich i dobrych) sam zabrałem się do docieplenia ściany w jednym z pomieszczeń w stodole. Dużo trochę tych cegieł trzeba poukładać, bo około 1600 sztuk, co przy układaniu ich z fuga stanowi dla mnie , który robi to po raz pierwszy w życiu , niezłe wyzwanie. No i nie wiedziałem że robi się to tak wolno. Hm, jeszcze zostało około 600 sztuk cegieł do ułożenia. 




 Wracając z zakupów z miasteczka (wieczorem), na drodzę natknąłem się na byka . Nie był zbyt przyjaźnie nastawiony. Zszedł z drogi po dobrej chwili. Był piekny duży i miał nieźle rozwinęty wieniec.
Jesień.

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Darmowy pracownik

Niewiele się dzieje, ale fotografować można wszystko i szybko. W kieszeni cały czas jest komórka, która podobno ma dobry aparat (łatwo się go używa:). Chyba nakręcono tym aparatem w tej komórce film fabularny !!!. Mnie dobrze służy choc tak stary, że chwalić się nie ma czym :(. Na zdjęciach , sami poznajecie , zamek, który jest w pobliżu, widoki na karkonosze (i nie tylko),  migawki z palcu budowy , pracownik (darmowy) oraz kawałek fasady (prawie ukończony). To znaczy trzeba ją jeszcze lekko wypiaskować i zaimpregnować. 








 A tutaj widać jak łatwo koroduje piaskowiec w stosunku do bazaltu.




Jakaś belka na zamku wyrzeźbiona przez kołatki, czy jakies inne stwory :). Człowiek by tak ładnie nie potrafił.

 Ciekawe światło pojawiło sie na ścianie...

 Darmowy pracownik (odpoczywa sobie troche)

 W wolnych chwilach , jak niczego nie fotografowałem , to układałem sobie podłogę.


 Słońce zajrzało tam , gdzie rzadko zagląda :)

 I znów wizyta słońca ( na fotografi nie widac , ale obraz w "oknie" był ruchomy.

I tak małymi kroczkami z chałupy wiejskiej robimy "nasz zamek". Troche to jak dziecięce marzenie :). Piaskowiec - ładna skała :), choc tutaj na Dolnym Śląsku dość pospolita . Może nastąpi jej renesans. Chyba że Unia Europejska wymyśli jakiś materiał typu styropiano - siporeks :( i klocki z niego wytwarzane w drukarce 3D a nastepnie montowane robotem :) ......



Idzie fala ciepła. Trzeba chyba będzie zrobić przerwę  i pograć ze Śledzibowcami w piłkę lub badmingtona :).