Pierwsze przebiśniegi pojawiły się około 8 lutego. Teraz jest ich juz cały dywan. W tym roku pokazały sie u mnie dwa tygodnie wczesniej niz w zeszłym. Co o niczym nie świadczy :), jedynie o tym że mamy przedwiośnie , i to jest pewne. Liści nie grabiłem w zeszłym roku , bo i nie miałem na to czasu i nie chciałem zniszczyć tych roślin. A zdjecia umieszczam specjalnie dla tych co pilnie wypatruja wiosny :). Ja zaś pokornie znoszę pogodę taką jaka jest i kontynuuję , a właściwie kończę nakładanie na tynki gładzi wapiennych. I pozdrawiam Wszystkich , a szczególnie Pana na Wieży w Dalkowie :)
sobota, 21 lutego 2015
sobota, 14 lutego 2015
"X"
Śnieg sie roztopił. Corac cieplej za dnia , jeno w nocy musze psa brac do domu bo -6 stopni na dworze :(. Palę w kominku i we wnętrzach da się przy 16 stopniach pracować a bliżej kominka nawet odpoczywać po pracy :).
U stolarza zamówiłem barierkę na zakończenie schodów na pietrze. Taka by po mojemu pasowała do scian szachulcowych działowych domu. Co prawda w scianach działowych x-ów nie ma ale "x" w szachulcach występuje, a w znakach runicznych (alfabecie) jest znakiem "g"- gabo. Pojeciowo natomiast oznacza między innymi: jedność, pojednanie, złączenie, sex i miłość. To też jakoś pasuje do dnia dzisiejszego 14 lutego :).
Staruszek z Bagien ! - Plastrowanie ścian gładzią wapienną idzie doskonale i szybko jak burza. Kupione pace z filcem i z gąbka , rakla ze stali nierdzewnej, jak również wiaderko prostokątne , takie z dwoma rolkami, kupione za namową pana z hurtowni budowlanej (podobno potrzebne ) okazało się całkowicie zbędne. Wystarczyło stare budowlane plastikowe wiadro oraz packa ze stali nierdzewnej i mała prostokatna kielnia , tez ze stali nierdzewnej. A sam plaster na tynkach gładki jak pupka niemowlaka. Gładź po wyschnieciu jest jasnoszarokremowa, co zapewne ułatwi malowanie ścian w jasnych kolorach, a póki nie zostaną pomalowane sama gładź przyjemnie wyglada :). Pewnie zawiera mułki pozostałe po cięciu piaskowca ? I żadnego szlifowania, pyłu i kosztów na papiery ścierne , jakieś tam ścierne gąbki i stratę czasu na odkurzanie.
Dzisiaj padła liczba 30000 razy wejść na bloga. Dziekuje :) i pozdrawiam czytających.
poniedziałek, 2 lutego 2015
02.02
W styczniu przedwiosenna pogoda umozliwiała prace wewnątrz domu. No to tynkowałem sobie. Dużo się udało, a straszenie sąsiadów ze tynki nie wyschną i będą słabe , jak dotąd się nie sprzawdziły :). A pogoda całkiem ciepła jak na styczeń podobny do marca który podobny do garnca. 23 stycznia trochę poprószyło ( patrz zdjęcie poniżej), na dalszy zdjęciu widać ze tynki schną i nie odpadają. Tak przy okazji, tynkowałem łukowate sufitki nad oknami. Miałem pewne obawy że to może być trudne, a okazało się ze szybciej mi ich tynkowanie szło niz płaskich ścian. A potem zaświeciło słońce. Dzisiaj 2 lutego zobaczyłem na drzewie (krzaku - zdjęcie najniżej) - oznaki wiosny , takie jak się widuje w marcu. Jest cieplej niż o tej samej porze w zeszłym roku. To dobrze :). Jak ktoś wie po jakim czasie od tynkowania można wygładzac tynki gładzia wapienną ( a nie zadnym mpekiem) to poprosze o podpowiedź :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)








