Wiosna to też taka pora roku , w której zamiast wykonywać konkretne prace remontowe (moje ulubione), człowiek musi zajmować sie jak kret grzebaniem sie w ziemi. Nowe roślinki , nasadzenia , itd itp. No ale jak trzeba to trzeba tym bardziej że to ostatnia chwila lub najwyższa pora bo posadzone w zeszłym roku roślinki oraz te wcześniejsze maja już pączki a nawet kwiatki :). Dla mnie te ogrodowe zajęcia to nowość bo ogrodu wcześniej nie miałem.
To te wspomniane wcześniej pączki :)
A tu berberysy maja juz małe listki. Obsadziłem nimi biologiczną oczyszczalnię. Sa juz duże i nawet w zeszłym roku miały owoce , ale ich nie jadłem jakoś (ta oczyszczalnia).
Posadzone drzewa ogradzam płotkiem zrobionym z siatki lesnej. Siatka ta jest mało widoczna i skutecznie uniemożliwia sarenkom ogryzanie tych roslin. A tu lipa wielkolistna , przesadzona z ogrodu sasiadki. Przepadam za lipami.
Na wyprzedaży wiosennej kupiłem migdałowca , jakiegoś takiego szczepionego :). Posadziłem w miejscu obok platana, który ma imponujące przyrosty roczne. Licze ze ów migdałowiec tez bedzie rósł szybko.
Ptasia czereśnia ma w tym roku kwiatki ponad dwa miesiące później niż w zeszłym roku :).
A tutaj niespodzianka bo borówka kamczacka nie tylko ze ma listki ładnie rozwinięte ale tez cała jest obsypana kwiatami. Będa wczesne jagody :)
A na mojej plantacji dzikiej róży, na sadzonkach pojawiły się juz pierwsze listki . Hurra :).
Platan siedmioletni ma juz charakterystyczny plamiasty pień i rośnie bardzo szybko. Pień na dole ma średnice 12 a moze i wiecej centymetrów. Chyba dostał się korzeniami do wody w kanałach rozprowadzanych z oczyszczalni :).
Jedna ze scian z północnej strony domu , poskładana jest z nieciekawych zegieł. Może częsciowo przykryje je wino trójklapowe, które zaczyna rosnąć (pojawiły się na nim takie czerwone kiełki, których wcześniej nie było).
Sadzonka hortensji od Śledzibowców przeżyła zimę i trzeba teraz znależć dla niej jakieś ciekawe miejsce w ogrodzie :)
Nasadzone w zeszłym roku rośliny morelowate brzoskwiniowate i nektarynowate dostaja już jakieś różowe paczki . Bewnie nie bedzie z tego jeszcze owoców , ale znak to że przeżyły zimę :).
Zasadzone tydzień temu maliny przyjęły sie o czym świadczą drobne listki, które zdążyły juz się na nich pojawić.
Teraz trzeba mi ostro zabrać się do przyzwoitej pracy związanej z dalszym remontem.
A przy okazji składam Wszystkim Wam Wesołych Świąt Wielkiej Nocy :).