Odwilż która pojawiła się w końcu ubiegłego tygodnia całkowicie rozpuściła snieg i lód. Pozostały niewielkie łaty, tam gdzie było go bardzo grubo. Powstały chwilowo głebokie kałuże. Jedna z nich znalazła się w miejscu pokryw zbiornika biologicznej oczyszczalni. Poziom wody w zbiorniku stał sie wyższy niż poziom źle uszczelnionego otworu kanalizacji w środku domu. Nalało sie wiec troche wody. Szcześliwie bylismy w tym czasie i wynieśliśmy wode wiadrami a jej resztki zebraliśmy pompą. Szkód nie ma , tylko wilgotna betonowa podłoga. Natomiast mróz uszkodził przepływowy ogrzewacz wody. Pomimo iz na zimę zakręciliśmy wode a z instalacji ja usunęliśmy to okazało sie że niedokładnie.
W ogrodzie pojawiły sie jak co roku , z dokładnością do kilku dni śnieżyczki przebiśniegi. Jeno w tym roku jest ich jeszcze bardzo mało. Za to ptaków spiewających , jak wyjdzie słońce , jest całkiem sporo.
PRZEDWIOŚNIE :).

