środa, 27 sierpnia 2014

Trzy...




Teraz dach chyba  z dachówkami lepiej wygląda. Pogoda dopisała w weekend i zaczęliśmy zakładać dachówki, ale drobny błąd spowodował  konieczność wykonania drobnych lecz czasochłonnych poprawek i dopiero dzisiaj, jak pojawiła się pogoda, można było dokończyć układanie dachówek i gąsiorów. Drzwiczki na stryszek, rynny, oraz drewniany fartuch podrynnowy musi zaczekać na inny termin. Tynkowanie na pietrze domu jest pilniejsze. Rogata Owca wierzyła ze nam się uda. Dziękujemy za wsparcie :) i pozdrawiamy.