Mimo ładnej pogody , pracuję :). Zacząłem robić w jednym z pokoi brakujące tynki. Na dole ze ściany wystawały kamienne i miejscami ceglane farfocle. Trzeba mi je było elektromłotkiem pościnać. Po tej wyjątkowo brudnej pracy , poprzyklejałem na narożniki metalowe profile. Owe profile są tylko do narożników prostych , ale ja nauczyłem się je wyginać i kleje je także do łuków nad oknami. Narożniki przyklejam punktowo klejem na gorąco z elektrycznego pistoletu. Nie ma lepszej metody. Następnie narożniki przykleiłem już na całej ich długości klejem do kafelków. I teraz już nakładałem ostatnia gładką warstwę tynku. W tym czasie na trawniku zdążyły pojawić się stokrotki . Żaba , o której wcześniej wspomniałem , nie poszła sobie . Nadal rezyduje, czyli jest rezydentem w moim domu. Jednak nie strajkuje :), nie chce podwyżki, Ubędzie mi owadów w domu :). I dobrze. Pozostały jeszcze do otynkowania lunety okienne. Dzień pracy. Wszystkim życzę miłej ciepłej i słonecznej niedzieli . A ja zasłużyłem sobie na flaszeczkę piwka.















Bardzo ładne pomieszczenie będzie, a rezydent całkiem sympatyczny. Sprytnie wykombinowałeś z tymi profilami, u nas wszystko na prostokątach więc takich zadań specjalnych nie miałem :)
OdpowiedzUsuńRezydentów jest cztery sztuki, ten (ta) co na obrazku i dwa średnie i jeden malutki.
OdpowiedzUsuńTo raczej ropucha ale to także płaz więc blisko.
OdpowiedzUsuń