Pora przyszła na podłogę. Spodziewałem sie naiwnie że będzie w stanie do restauracji. Jednak nie. Zjedzona przez robactwo :). Po zdjęciu desek podłogowych ukazały sie pod nimi starsze (druga podłoga), zapewne pierwotne z poczatku budowy domu. Oczywiście ręcznie heblowane i szerokości blisko pół metra. Niestety jeszcze nardziej zjedzone przez owady :(. A pod podłogą sucha glina mocno obciążająca stary strop. Było jej jakieś prawie 6 ton !!!. Usunąłęm ją :). Ukazały się belki stropowe w dostatecznie dobrym stanie (czego sie spodziewałem). Zostaną zaimpregnowane. A zamiast ciężkiej gliny strop zostanie ocieplony wełną mineralna stropową. Na koniec tygodnia zajrzeli na pare godzin :( juniorzy i machneli kawałek daszku nad studnią. A ja byle jak ale pokosiłem trawniki by nie wyrosły za duże pokrzywy (trudne do usumiecia) :). A teraz trzeba zrobić kolejne wielkie sprzątanie :(.
Kasztanowiec w Śledzibie gdzie zatrzymałem się na popas (herbatę) w drodze na maly odpoczynek w wielkim mieście. Dostałem w prezencie od śledzibowców słoiczek syropu z mniszka lekarskiego :). Dziękuje. Dobry.
W końcu dębowo - lipowy gaj pokazał się w całym swym wiosennym uroku.












kiedy Ty to wszystko zrobiłeś?! chwilę tylko nas nie było w G. a tu i ściany pomalowane i parapety zamontowane i nawet studnia wypiękniała! pięknie!
OdpowiedzUsuńsyrop z mniszka jest specyficzny ale za to dobry na kaszel ;)
pozdrawiam
[i]
Sam nie wiem. Pewnie to w wyniku cierpliwości:). :)
UsuńO perturbacjach zdrowotnych nie zapominając...
OdpowiedzUsuńJa o nich zapominam. To pewnie tez niedobrze :(.
UsuńŻal starych desek, ale jak mu to mus. Piękne parapety - jakoś tak mi się w oczy rzuciły dziś.
OdpowiedzUsuńStare dewno jest naprawdę piękne :). Deski były niestety do usunięcia. Może oprócz ciepła cos z nich jeszcze powstanie. Parapety powstały ze starych XIX wiecznych (1827) belek więźby. Sa tak stabilne ze pewnie nie będa sie wyginać ani pękać . No i ten stary kolor sosny - marzenie. Pozdrawiam :)
Usuń