Ściany pod oknami są wyjątkowo cienkie. Sprzyja to uszkodzeniom, oraz ucieczce ciepła. Rozpoczęliśmy więc korekty...
Przed:
W trakcie:
Po:
Niestety zabrakło nam zaprawy wobec czego kolejny pokój pozostał niedokończony.
Kolejny dzień spędziliśmy na niekończącym się uzupełnianiu ubytków zrzeszotniałej ściany kurnika. Została między innymi załatana Wielka Dziura.
Aura praktycznie przez cały weekend niestety niesprzyjająca...
A czemu z cegły?
OdpowiedzUsuńzapytam zaczepnie: a z czego? :)
OdpowiedzUsuńJak dla mnie to cegła jest OK. Tym bardziej że cegła (chyba) była, wygląda na suszoną i okropnie nieforemną. Przemek pewnie widział by tam glinę(?), ale cegła to też glina :) ino trochę inną absobcję wilgoci posiada.
OdpowiedzUsuńCałość zostanie otynkowana, poza tym nie bez znaczenia jest też wzmocnienie muru. Ewentualnie piaskowiec?
OdpowiedzUsuńAleż jaka glina, ja o gazobetonie myślałem ;)
OdpowiedzUsuńZatem aury lepszej życzę!
OdpowiedzUsuńja mogę na razie tylko pomarzyć o schowaniu się przed deszczem i popracowaniu sobie o suchej nitce. U mnie na wieży wszędzie widać niebo. Ostatni wyjazd, bardzo deszczowy to było duże doświadczenie i test mojej determinacji i wytrwałości. Oby jak najmniej takiej pogody - przy pracy oczywiście. pozdrawiam, Piotr.
OdpowiedzUsuń