Pogoda poprawiła się . Łatwiej było dokończyć piaskowanie ścian stodoły. W sumie czyszczenie zajęło ponad tydzień. Nawet krótko. Wynikało to przede wszystkim z tego, że stodoła pokryta byłe miękkim suchym wapiennym tynkiem , który łatwo było odkuć elektrodłutem. Pozostało niewiele resztek, które nienajtrudniej poddawały sie strumieniowi piasku. Piaskowanie zrobiłem z drabiny. To był świetny sposób, który znacznie przyspieszył i ułatwił piaskowanie. Nie wyobrażam sobie jak długo trwało by piaskowanie z rusztowania i jednoosobowo przestawianie go :(. ściany stały się jasne i tylko impregnacja lekko jeszcze wzmocni ich kolor. Powstał też ostatni brakujący trawnik. I zaczęła znikać pomału nike zdobiaca ogród górka ziemi :). Done !. A teraz pozostało czekać na wiosne kiedy to zostanie dokończenie czyszczenia i piaskowania ścian domu. Ściany domu mimo iż są zbudowane też z piaskowca , to maja inny charakter. Dom jest o wiele starszy od stodoły.







