Od miesięcy duża część prac była nastawiona na ten ostateczny cel. Remont stropu pomiędzy strychem i piętrem kosztował wiele wysiłku. Z zazdrością patrzyłem na dym wydobywający się z sąsiednich kominów. Ale doczekałem się w końcu tego wyczekiwanego momentu. I wreszcie jest.
