niedziela, 28 kwietnia 2013

Było - jest

Do zakończenia remontu dachu pozostało jeszcze przykrycie deskami północnego szczytu i zamontowanie w nim okna , ale uznaliśmy w piątek, że dach zakończony. Na jego szczycie znalazłą się wiecha a ja w raz z ekipą dekarzy zjedliśmy wspólny obiad dowieziony z pobliskiej restauracji :). Niemal w tym samym czasie zaczął się wybuch zielonej wiosny, a i na moich czterech świeżo posadzonych drzewach pojawiły się zaczątki listków.
Na klonie - jaworze jakieś śmieszne robalopodobne formy, na lipach całkiem duże listki, a na platanie powiększyły się pączki.


Jest
W domu są trzy ściany szczytowe dachu. Jedna byla prosta z cegieł (otynkowana), przebudowna w 1935 roku, druga drewniana odeskowana (pewnie najstarsza) i trzecia  też ceglana i podobnie jak pierwsza , przebudowana (zapewne z drewnianej) na ceglaną.w 1935 roku. Przy remoncie dachu powróciliśmy do najstarszej formy - drewnianej (odeskowanie pionowymi deskami ze szczelinami przykrytymi listwami).
Tak więc bryła domu zbliżyła się do jej najstarszej formy, a i cały dom, jak się wydaje , bardzo zyskał na wyglądzie.
było

drzewa

wiecha
Wczoraj zakwitła staruszka czereśnia. Nie zdążyliśmy jesienią ani na przedwiośniu ukształtować
jej korony :( , ani uporządkować stary ogród. Bedzie więc jeszcze w tym sezonie dziki.

czereśnia

klon - jawor

lipa (jedna z dwóch)

platan
W rozpoczętym już sezonie budowlanym , będą kontynuowane prace remontowe , ale już niestety nie w takim tempie :(. Życzymy wszystkim  sympatykom i obserwatorom  udanego długiego majowego weekendu.