poniedziałek, 2 lutego 2015

02.02


W styczniu przedwiosenna pogoda umozliwiała prace wewnątrz domu. No to tynkowałem sobie. Dużo się udało, a straszenie sąsiadów ze tynki nie wyschną i będą słabe , jak dotąd się nie sprzawdziły :). A pogoda całkiem ciepła jak na styczeń podobny do marca który podobny do garnca. 23 stycznia trochę poprószyło ( patrz zdjęcie poniżej), na dalszy zdjęciu widać ze tynki schną i nie odpadają. Tak przy okazji, tynkowałem łukowate sufitki nad oknami. Miałem pewne obawy że to może być trudne, a okazało się ze szybciej mi ich tynkowanie szło niz płaskich ścian. A potem zaświeciło słońce. Dzisiaj 2 lutego zobaczyłem na drzewie (krzaku - zdjęcie najniżej) - oznaki wiosny , takie jak się widuje w marcu. Jest cieplej niż o tej samej porze w zeszłym roku. To dobrze :). Jak ktoś wie po jakim czasie od tynkowania można wygładzac tynki gładzia wapienną ( a nie zadnym mpekiem) to poprosze o podpowiedź :)